• Wpisów:37
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:4 406 / 874 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
•pieczone ziemniaki, mięso, ketchup, sałata, rzodkiewka (450)
•zupa pomidorowa z automatu (50)
•2 kawy z mlekiem (100)
•cola zero (10)
*610*


Pinger mnie nienawidzi. Tak więc jutro. Jutro.
 

 
•ryż, tofu, papryka, pieczarki, sos, pół awokado (390)
•zupa pomidorowa z automatu (50)
•2 kawy z mlekiem (110)
*550*



Dalej nie mam siły się przywitać. Boję się. Nie potrafię? Nie wiem. Jutro, na pewno, jutro.
 

 
•2 kawy z mlekiem (80)
•cukinia zapiekana z ryżem, tofu i pieczarkami, pół awokado (600)
*680*


Może jutro. Jutro.
  • awatar dazegardener: Ktoś tu wrócił :) sama uwielbiam avocado, zdrowe jest, ale na czas odchudzania polecam zlikwidować je z dietki, to strasznie dużo kalorii, chyba że to jakiś cheat meal. No chyba, że jesteś z tych "odchudzających się zdrowo", ale nie oszukujmy się, jak juz tak ograniczasz kalorie to nigdy nie można nazwać tego całkowicie zdrowym. To fakty. Ale rób jak uważasz, masz pewnie własną historię odchudzania i swoje na ten temat przemyślenia. Czekam na kolejne wpisy motylku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
•3 kawy z mlekiem (150)
•bułka z pastą jajeczną (800)
*950*




Cześć. Chujnia.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpadłam dzisiaj na pomysł założenia bloga i oto jestem. Nie chcę zaczynać jak kiedyś. Że jest to mój tysięczny blog, że kolejny o tej samej tematyce, bo zawsze kończyło się tak samo. Więc niech ten blog po prostu jest. Będzie więc tu wszystko, od bilansów (bo głównym celem zawsze było schudnięcie), przez inspiracje do muzyki czy cytatów. Niech będzie mieszanką wszystkiego co we mnie ludzkie.

A więc jestem wyrd i mam 17 lat. Tak na prawdę, wyrd to nie jest moje imię i wymyśliłam je kilka godzin temu, a raczej znalazłam. Tak więc niech zapoczątkuje ono coś nowego. Coś szczerego, jeśli dam radę.

Głównie będę owijać się w tematach odchudzania oraz własnych myśli, bo to znam chyba najlepiej. Odchudzam się właściwie od zawsze, tak 'poważnie' od 4 lat. Wiele się od tamtej pory nie zmieniło. Lubię to jednak, i kto wie, może tym razem się uda. Jeśli nie to trudno, ale spróbuję, bo tęsknię w pewnym sensie za tym.

Nie, nie będzie to nic 'fit, healthy'. Może gdy mi się uda, albo gdy się poddam. Wracam do ograniczania, liczenia, limitów. Nie rzucam się jednak od razu na 300 kcal, jak to miałam w zwyczaju. Zacznę spokojnie od 900-1000 i będę zjeżdżać w dół. Lubię to, cholernie to lubię.



Oby do jutra.
  • awatar izkku: buciasze super :D zapraszam do siebie :)
  • awatar Eteryczna†: Podoba mi się, po pierwszych zdaniach wiedziałam że mi się spodoba. Dodaje, sama 'bujam się w tych klimatach'.
  • awatar unigue-dea: Witaj :* ja dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem, ale widzę, że tematyka podobna. Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›